Pierwszy raz od kilku tygodni loguję się do konsoli WordPress. Patrzę na datę ostatniego stworzonego przeze mnie wpisu – 26 września 2019 r. A więc minęło ponad 4 miesiące od mojej ostatniej aktywności … Niektórzy z was mogli uznać, że po prostu porzuciłem projekt prowadzenia bloga… Niestety, to nie brak chęci, a o wiele bardziej dokuczliwy brak czasu doprowadził do czasowego wstrzymania mojej aktywności w Internecie. Co takiego zmieniło się w moim życiu, że na jakiś czas porzuciłem jedno z najbardziej wciągających mnie zajęć?

Najcięższy semestr studiów

Semestr V na Politechnice Świętokrzyskiej jest zdecydowanie największym wyzwaniem dla mnie. Świadczą o tym nie tylko trudne przedmioty i wymagający wykładowcy, ale także ilość zajęć. Patrząc na syllabusa, obecny semestr to 435 godzin zajęć (w rzeczywistości nieco mniej, gdyż na zajęcia projektowe nie chodzi się co tydzień/dwa, a zwykle raz w miesiącu). Jest to o 75 godzin zajęć więcej niż w poprzednim, IV semestrze.

Postanowiłem też nieco zaszaleć i wybrałem najtrudniejszy możliwy profil: Systemy informacyjne. Gdybym poszedł na Sieci komputerowe, z pewnością uzyskałbym (ze względu na posiadanie certyfikatu CISCO CCENT) zwolnienie z kilku przedmiotów. Miałbym wtedy więcej wolnego czasu – lecz zdecydowanie mniejszą satysfakcję z przetrwania tego okresu 🙂

Dla ciekawskich, mój plan wygląda tak:

Taki natłok zajęć to wyjęte z życia średnio kilka godzin. Ponadto, istnieje jeszcze jedna zasadnicza różnica między tym a poprzednimi semestrami. Praktycznie na każdy przedmiot muszę się w mniejszym lub większym stopniu przygotować – głównie ze względu na wejściówki.

Średnio na zajęciach przebywam 4 godziny dziennie (tak, na te oznaczone kolorem niebieskim ze względu na brak czasu nie chodzę). Zdecydowanie gorsze są tygodnie parzyste, w których następuje kumulacja najcięższych przedmiotów.

Suma zagospodarowanego czasu: 4 godziny

Praca jako programista

O rozpoczęciu pracy zarobkowej myślałem już od dawna. Praktyki i staż dały mi pierwsze doświadczenie komercyjne. Miałem poważny dylemat, czy dam radę pogodzić wszystko ze sobą. Ostatecznie podjąłem decyzję że zaryzykuję. Złożyłem CV do wielu firm. Ostatecznie wybrałem pracę w kieleckim oddziale firmy Comarch. Pracuję jako programista Java już 5 miesiąc. Nabrałem wprawy nie tylko w programowaniu w Javie, ale także w innych dziedzinach, takich jak bazy danych Oracle czy front-end (Javascript oraz frameworki takie jak Angular czy dojo).

Samej pracy poświęcę kiedyś oddzielny wpis. Dzisiaj chcę się skupić jedynie na moim „pracoholizmie”.

Podjąłem zatrudnienie na 3/4 etatu. Godziny pracy mam bardzo elastyczne – mogę wpadać do pracy o dowolnej porze – kiedy tylko mam wolny czas. Jedyny warunek jaki na mnie ciąży to przebywanie na terenie firmy przez odpowiednią ilość godzin (3/4 etatu, jak łatwo policzyć to średnio 30 godzin tygodniowo czyli 120 godzin miesięcznie).

Suma zagospodarowanego czasu: 4+6=10 godzin

Pomoc innym studentom – korepetycje

Lubię nieść pomoc innym. Jest to jedna z moich pasji. Toteż i w tym semestrze nie mogło tego zabraknąć. Pomagam głównie w realizacji projektów związanych z programem. Przedmiotem, z którego najbardziej lubię pomagać innym jest Architektura Systemów Komputerowych – jeden z najtrudniejszych przedmiotów na PśK (głównie pod kątem projektu).

Kiedy znajduję na to czas? W tygodnie nieparzyste miałem zwykle 2-4h wolnego czasu w piątek. W takim wypadku przychodziłem do pracy na 12 i siedziałem do 18-20. Jeśli natomiast nie udało mi się znaleźć czasu na spotkanie z moimi „uczniami”, to umawialiśmy się zwykle na rozmowę przez Messenger/Discord (oczywiście wieczorem).

W ciągu tego semestru pomogłem w realizacji kilkunastu projektów z Architektury Systemów Komputerowych. 99% zespołów zaliczyło przedmiot, a kilka z nich dostało ocenę wyższą niż 3 :).

Pomogłem także w realizacji jednego projektu z programowania, który ostatecznie został obroniony na 4+.

Ile czasu zajmowała mi ta dodatkowa aktywność? W zależności od tygodnia, od 2 do 6h tygodniowo. Mogę więc powiedzieć, że średnio spędzałem na pomocy innym 1 godzinę dziennie.

Suma zagospodarowanego czasu: 10+1=11 godzin

Kondycja fizyczna

Praca przy komputerze nie służy kondycji fizycznej i zdrowiu. Obecnie przy komputerze spędzam ponad 8h dziennie. Pierwszy raz od urodzenia muszę czasami stosować krople nawilżające.

Jeszcze w poprzednim roku zauważyłem, że moja kondycja fizyczna nie jest taka, jakiej bym oczekiwał. Wobec tego postawiłem przed sobą jeden wymagający cel: – wziąć udział w Biegu Niepodległości 2020. Ze względu na kiepską pogodę wolę obecnie trenować na siłowni niż w terenie. Wykupiłem więc karnet.

Chodzę na siłownię trzy razy w tygodniu. Spędzam na niej średnio dwie godziny. W tygodniu jest to 6 godzin, czyli około godzina dziennie.

Suma zagospodarowanego czasu: 11+1=12 godzin

Czas zmarnowany – przemieszczanie się, sklepy

Dużą ilość czasu marnuję na przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Przejście z siedziby firmy na Politechnikę Świętokrzyską zajmuje około 30 min. Zdarza się, że muszę wykonać dziennie dwa takie kursy. Jest to dodatkowa godzina, która ucieka z mojego życia.

Do zmarnowanego czasu muszę doliczyć także robienie zakupów. Wlicza się w to nie tylko wałęsanie się po sklepie, ale także dojście do niego i wrócenie z powrotem do akademika. Zwykle zajmuje mi to około godzinę czasu. Lubię wydawać jak najmniej, więc czasem odwiedzam więcej niż jeden sklep. Rzadko kiedy robię zakupy więcej niż na jeden dzień, więc taki kurs wykonuję codziennie.

Suma zagospodarowanego czasu: 12+3=15 godzin

Czas wolny i sen

Podsumowując na inne czynności zostaje mi 9 godzin. Około trzy godziny spośród pozostałego czasu przeznaczam albo na samorozwój i naukę, albo na rozrywkę (zwykle jakąś mało wymagającą – obejrzenie czegoś na Youtube czy nieangażujące zbytnio umysłu gry).

Na sen zostaje średnio 6 godzin. Po kilku miesiącach życia w takim rytmie odczuwam, że to stanowczo za mało jak na potrzeby mojego organizmu. Często przez kilka pierwszych godzin dnia czuję się lekko „nieprzytomny”, ale nie jest to ostatecznie bardzo dokuczliwe.

Praca i studia dzienne – czy warto?

Połączenie pracy i studiów dziennych – szczególnie inżynierki – wymaga trochę silnej woli. Jeśli nie chcesz całkowicie „olać” jednej z tych dwóch rzeczy, musisz poświęcić swój czas wolny. Jak widzisz na moim przykładzie, można znaleźć chwilę czasu nawet na podjęcie dodatkowych aktywności. Niemniej życie w takim rytmie wymaga naprawdę dobrej organizacji czasu i na dłuższą metę jest niezwykle męczące.

4 komentarze

  1. Jeśli miałeś przykładowo 5 zespołów którym wykonałeś projekt a zaliczyły ten projekt 4 grupy z tych 5 to jest to 4/5 czyli 90%. Ja nie wiem gdzie ty tu widzisz 99% zaliczonych. Nawet licząc to w przeliczeniu na osoby. Mając przykładowo 4 osoby w zespole. To w momencie gdy na te 5 zespołów nie zaliczy jedna osoba to zaliczyło 19 osób na 20. To dalej jest tylko 95%. Więc jak chcesz przyszpanowač zdawalnością w procentach to naucz się je liczyć.

    Procenty
    1. Wtyczka jest napisana w Javascripcie. Kod źródłowy możesz znaleźć przeglądając katalogi w których Google Chrome zapisuje sobie rozszerzenia. W przyszłości planuję umieszczenie kodu źródłowego na Githubie.

      Karol

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *