Zostałem adwokatem diabła – czyli dyskusji o etyce i Microsofcie ciąg dalszy

Mój ostatni artykuł wzbudził duże kontrowersje. Dyskusja, która zaczęła się od ułomnego Windowsa 10, przeszła na tematy związane z tym, co wolno, a czego nie wolno firmom. Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy, a w szczególności tego, że sam tytuł mojego poprzedniego artykułu wzbudzi takie kontrowersje. Wobec powyższego rozważmy najpierw …